fbpx

WASZE HISTORIE…

WSZYSTKIE OPISANE HISTORIE WYDARZYŁY SIĘ NAPRAWDĘ. OPUBLIKOWANE ZA ZGODĄ NASZYCH PACJENTÓW. IMIONA I MIEJSCE ZDARZEŃ NIE ZOSTAŁY ZMIENIONE.

Czasem trzeba zaczekać na efekty terapii, czasem przychodzą one niezauważenie. Oto takie historie……

       Trafił do nas kiedyś pan, sceptyk, którego namówiła żona. Mąż siada z żoną, ale daje znać po sobie, że bardziej tu jest żeby żonie przyjemność sprawić niż z czystego przekonania. Miał problem z cieśnią nadgarstka. Umówiony już był ze swoim kolegą lekarzem-profesorem na zabieg za 2 tygodnie. Na drugi dzień przychodzi kręcąc dłonią przez cały czas i w trakcie zabiegu wyraźnie zadowolony. Pytam jak jest, on odpowiada, że…może coś i to daje ale bez wylewności. Trzeciego dnia z pewnym niedowierzaniem twierdzi, że przespał całą noc bez bólu po raz pierwszy od niepamiętnych czasów. To ja szybciutko…” A wie Pan że potrzeba 3 tygodnie po 3 zabiegi dziennie, żeby być może uniknąć operacji?” Przyjął to bez komentarza 🙂 Następnego dnia przyszedł nie w sosie.. unikał wzroku, ale…nie przestawał kręcić nadgarstkiem.. Jak już wszyscy wyszli został ze mną i mówi… Wie pan..ten mój kolega lekarz..to sława światowa. On już więcej na konferencję jeździ niż operuje, znamy się sto lat. Od dziecka. Jedna rzecz mi nie daje spokoju.. dlaczego on mi nie powiedział, że są metody po których ja na drugi dzień mogę żyć bez bólu…ja i tak do niego na tą operację pójdę bo mam termin. Facet cierpiał przy okazji na wspomniany na początku RZS, nie mógł już łykać tabletek bo rozwali sobie żołądek, a miał już 70 na karku. Cierpiał z tego powodu całe życie. Żona tryumfowała 🙂 Zabrali sprzęt. Dzwoni do mnie któregoś razu, jak już rok minął mniej więcej i mówi; Tylko niech się pan nie śmieje.. Mój kolega lekarz..oczywiście kolejny, mówi mi, że chyba bez rozrusznika się nie obejdzie. Ale jak rozrusznik, to…już bym nie mógł stosować pana zabiegów prawda? Ja na to..prawda. Bo wie pan, on dalej…ostatni rok to był pierwszy taki kiedy przeleciał bez bólu.. uniknął też operacji cieśni tak na marginesie. Więc gdyby trzeba było zrezygnować z rozrusznika albo z zabiegów to…z zabiegów nie zrezygnuje. Mija pół roku. Dzwoni do mnie i rzuca: niech pan zgadnie skąd dzwonię! Weź i zgadnij 🙂 Siedział w szpitalu na Banacha u swojego kolegi….lekarza na aplikatorze, drugi pod nadgarstkiem i aparatura pomiarowa na sercu… I mówi…widzi pan? Ani drgnie! Okazało się, że znalazł w Stanach rozrusznik z blokadą magnetyczną. Oczywiście poprzez kontakt z jakimś kolejnym kolegą lekarzem z którym na narty jeździł. Ogólnie rozrusznik wyklucza z tych zabiegów, ale on tak bardzo był, jest do nich przekonany że zainwestował w taki wynalazek ogólnie u nas niedostępny i nieznany, żeby tylko nie pozbawiać się możliwości działania przeciwbólowego i przeciwzapalnego na ten RZS.. Niech pan przekazuje, że są jednak rozruszniki które nie wykluczają z zabiegu. Wiele w takiej sytuacji nie może sobie już pomoc.

      Trafiła do nas kiedyś pani z depresją. Nauczycielka. Widziała u znajomych sprzęt od nas w domu i się zainteresowała. Nawet sprawdziła działanie na ból głowy z dobrym skutkiem, dlatego przyszła do nas. Nie chciała jednak terapii domowej. Wykupiła sobie trzy tygodnie. Dopiero zaczął się rok szkolny, zbliżała się jesień. Pani miała od wielu lat problemy z zatokami. Od jakiegoś czasu dokuczała jej też depresja. Posadziłem ją na fotelu i zaraz jak mi się wydawało usnęła….. Minął tydzień a ona twierdzi że chyba to na nią nie działa. Mija drugi to samo. Na trzeci tydzień zaczęła ją jeszcze łapać migrena. Przyłożyłem jej aplikator na szyjny. Po trzech dniach, to był chyba czwartek wpada jak petarda i już w drzwiach krzyczy: niech pan zobaczy co mi pan zrobił!? Przez trzy tygodnie była w depresji, nic jej nie pomagało, ciągnęła za sobą nogi i rzeczywiście wyglądała i czuła się fatalnie co było aż nadto widać, a tu..taka energia.. Pani (57) lat bo tego nie dodałem miała zauważalnie opuszczona powiekę. Nie wspominała o tym w wywiadzie, a ja też nie pytałem ale…urody jej to nie dodawało. I krzycząc tak od wejścia pokazuje na tą powiekę właśnie a ona…prawie równa:) Nie idealnie ale wyraźnie poszła w górę. Będąc jeszcze dzieckiem spadła z karuzeli. Rodzice próbowali coś z tym zrobić ale bezskutecznie, ona też przez pół życia szukała jak by ten problem rozwiązać a potem się poddała. A tu przychodzi w euforii (po depresji zero śladu) macha rękami i nie może się uspokoić:) Siada na fotel z wszystkimi bo zaczął się zabieg i opowiada to wszystko właśnie. Epilog jest taki że jak na wiosnę mieliśmy kontakt to tylko powiedziała.. Ale z tymi zatokami też mnie pan nie oszukał.. To była rzeczywiście moja pierwsza jesień i zima bez tej dolegliwości 🙂

       Trafiła do nas pani, kiedy prowadziliśmy gabinet w Busku. Starsza pani po 80-tce. Umarł jej mąż, została sama, a że mieszkała w Busku z nudów chodziła na różne zabiegi. Tak też trafiła do nas. Ogólnie nic jej nie dolegało. Po pierwszym tygodniu pytam jak zwykle o jakiekolwiek mniejsze lub większe efekty, ale pani twierdzi, że nic specjalnego nie czuje. Pytam więc czy może chociaż lepiej śpi? Ona na to…panie ja całe życie śpię jak suseł. Zdziwiłem się więc, że pani przedłużyła zabiegi o tydzień. Powiedziała, że u nas jest jakoś tak fajnie i w ogóle dobrze się czuje w gabinecie, bo ludzie, atmosfera..itd. Drugi tydzień to samo. Co chwilę pytam czy może jednak coś się nie zmieniło, czy jakieś odczucia chociaż…Nic…zupełnie nic. Tym większe było moje zdziwienie kiedy przedłużyła o kolejny tydzień, ale..kto bogatemu zabroni? 🙂 Dla formalności tylko pytałem o odczucia, ale poza lekkim ciepłem i poczuciem relaksu w trakcie zabiegu pani nic nie zarejestrowała. Kończy się trzeci tydzień. Pani wesoła, nawet jakby więcej energii miała. Piątek, czyli na koniec trzeciego tygodnia po zabiegu krzyczy z dołu (mieliśmy tam gabinet na pięterku) panie Hirku panie Hirku! Nie pamięta pan jak ja wczoraj schodziłam? Ja na to…a zapomniała pani wczoraj czegoś? Ona ..nie ale zeszłam po schodach krok za krokiem…a nie na ” dochodzonego” Jak przez ostatnie 20 lat… Problem polega na tym, że nie pamięta jak zeszła wczoraj bo dzisiaj przyszło jej to tak lekko i naturalnie że nawet by tego nie zauważyła… 


Warning: Trying to access array offset on value of type bool in /home/rewital1/domains/terapiadomowa.pl/public_html/wp-content/plugins/fb-messenger-chat-for-website/frontend/SMCFrontend.php on line 14

Warning: Trying to access array offset on value of type bool in /home/rewital1/domains/terapiadomowa.pl/public_html/wp-content/plugins/fb-messenger-chat-for-website/frontend/SMCFrontend.php on line 15

Warning: Trying to access array offset on value of type bool in /home/rewital1/domains/terapiadomowa.pl/public_html/wp-content/plugins/fb-messenger-chat-for-website/frontend/SMCFrontend.php on line 16

Warning: Trying to access array offset on value of type bool in /home/rewital1/domains/terapiadomowa.pl/public_html/wp-content/plugins/fb-messenger-chat-for-website/frontend/SMCFrontend.php on line 17

Warning: Trying to access array offset on value of type bool in /home/rewital1/domains/terapiadomowa.pl/public_html/wp-content/plugins/fb-messenger-chat-for-website/frontend/SMCFrontend.php on line 18